Prawie, jak Gienia – Nhandu coloratovillosus

Tym razem pod lupę weźmiemy sobie ptasznika podobnego do kultowej Gieni (Acanthoscurria geniculata), ale nieco od niej mniejszego. Panie i panowie, przed wami Nhandu coloratovillosus 🙂

Pochodzenie

Brazylia. Tak swoją drogą to łapcie ciekawostkę: dawna, dziś już trochę zapomniana nazwa rodzaju Nhandu to właśnie Brazilopelma 🙂

Warunki hodowli

Ptaszniki z rodzaju Nhandu nie należą zazwyczaj do najbardziej wymagających i nie inaczej jest w tym przypadku. Wystarczy zapewnić im podwyższoną wilgotność – na oko około 70%-80%. Temperatura to czynnik drugoplanowy. Jeśli będą miały to zalecane 25-28 stopni to super. Jeśli nie to też płakać nie będą (pod warunkiem, że temperatura pokojowa utrzymuje się w przedziale 20 – 22 stopnie). Są to ptaszniki naziemne, ale lubią kopać, dlatego należy zapewnić im odpowiednio grubą warstwę podłoża (kilka cm spokojnie wystarczy). Nie pogardzą także kawałkiem korka pod którym będą mogły się schować.

Żywienie

Wcina wszystko, co podejdzie. Raczej mało wybredny pająk. Jeśli zobaczy, że coś się rusza to sprawi, że przestanie. Karmić możemy między innymi świerszczami, karaczanami, mącznikami, drewnojadami, szarańczą, itd.

Temperament

Pod tym aspektem Nhandu coloratovillosus również nie odstaje od reszty rodzaju. Mają słabe nerwy i łatwo je wkurzyć. Często przyjmują postawę obronną oraz boksują pęsetę. Wyczesują włoski parzące, a jeśli to nie pomoże to nie zawahają się ukąsić. Oczywiście należy pamiętać, że celem zachowań defensywnych jest nie tyle zabicie agresora, co własne przetrwanie, dlatego też jeśli pająk ma możliwość ucieczki to najchętniej z niej skorzysta.

Jad

Na szczęście słaby i niegroźny dla zdrowego, dorosłego, nieuczulonego człowieka. Ukąszenie zazwyczaj boli najbardziej w momencie jego zaistnienia, jednak jest to głównie powodowane urazem mechanicznym, a nie samym jadem. Poboli, popiecze, naprzeklinacie się, jak jesteście alergikami to może nawet trochę spuchniecie i to tyle. Mało przyjemna sprawa, ale raczej bez poważniejszych konsekwencji.

Rozmnażanie

Jak wszystkie Nhandu mnoży się bardzo licznie. W kokonie może być nawet do kilkuset sztuk (700+). Wysoka płodność skutkuje niską ceną – taką przyjemność (mowa o maluszku oczywiście) możemy sobie sprawić już za kilkanaście złociszy.

Uwagi

Niska cena, aktywność, z jaką poluje, minimalne wymagania środowiskowe, słaby jad oraz rogaty charakterek (możliwość nabrania doświadczenia w obcowaniu z agresywnymi ptasznikami) czynią go idealną propozycją dla początkujących – świetnie nadaje się nawet na pierwszego ptasznika.